W czasie świąteczno - noworocznej przerwy niektórzy z nas przełączali kanały telewizyjne z Discovery World na Discovery Wild lub Nature HD. Tu Alaska, tam Syberia i Grenlandia... tu Małysz leciał na "Jedynce" w Obersdorfie...
A tymczasem na ostatnim treningu w Cieszynie, na trasie znanej pod nazwą Jak w kalejdoskopie można było doświadczyć na żywo najpiększniejszego oblicza zimy. Puch świeży z połyskiem brokatu, w księżycową mroźną noc szeroko ścielił okoliczne wzgórza i pagórki. Było fantastycznie i wyjatkowo. - Byli tu Ci z kijami:) - szeptały sarny nad ranem, spoglądając na dzikie ludzkie kroki nocą i na jakiś czas odbite w białym puchu.
< wszystkie aktualności








